Chów i hodowla papużek falistych. Cz. I 


Dr Hubert Zientek


Papużka falista (Melopsittacus undulatus) jest jednym z najbardziej znanych i najczęściej hodowanych w niewoli ptaków egzotycznych. W warunkach naturalnych dorasta do 17-19 cm, podczas gdy w sztucznych nawet do 25 cm długości (standardy hodowlane). Ptak ten jest na tyle częstym pacjentem w lecznicach weterynaryjnych, że celowe wydało mi się przybliżenie lekarzom - praktykom problematyki związanej z jego chowem i hodowlą.



Ryc. 1. Para ptaków, po lewej samiec (niebieska woskówka).

Papużka falista (ang. budgerigar) pochodzi z Australii, gdzie zamieszkuje rozległe trawiaste równiny na obszarze całego kontynentu, przy czym sporadycznie pojawia się na obrzeżach i unika terenów gęsto zalesionych. Spotykana zwykle w grupach złożonych z kilkudziesięciu osobników, ale także w ogromnych stadach liczących niekiedy dziesiątki tysięcy ptaków. W okresie pory suchej papużki migrują w rejony, gdzie wystąpiły obfite opady deszczu i przez to dostatek pokarmu w postaci nasion traw, ziół, owoców i młodych pędów roślin. Tam odbywają gromadnie lęgi, zakładając gniazda (na ogół 2-10 m nad ziemią) w dziuplach drzew i niewielkich szczelinach utworzonych przez gałęzie lub sęki, rzadziej w słupach telegraficznych czy naziemnych pniach. W okresie godowym przypadającym na australijskie lato (styczeń-czerwiec) każda para odbywa zwykle dwa lęgi (przeciętne zniesienie zawiera 4-8 jaj). Po wyprowadzeniu młodych ptaki podejmują dalsze wędrówki.


Zakup i transport ptaków
Bez wątpienia najlepsze pod względem jakościowym i zdrowotnym osobniki można zakupić bezpośrednio u dobrego hodowcy amatora. Nabywając ptaki w sklepie zoologicznym, należy zwrócić baczną uwagę na ich wygląd. Większość osobników pochodzi bowiem z różnego rodzaju giełd i hurtowni, gdzie warunki ich przetrzymywania są często nieodpowiednie. Ptak powinien być wesoły i ruchliwy, zainteresowany pokarmem, o kompletnym, czystym, niesklejonym, gładkim i błyszczącym upierzeniu, dobrze rozwiniętych mięśniach wokół mostka oraz prawidłowej długości pazurkach, nieprzerośniętym dziobie i gładkiej woskówce. Jeżeli akurat nie przejawia zbytniej ruchliwości, to zwykle siedzi na żerdce i gaworzy. Z kolei ptaki nadpobudliwe, ciągle niespokojne i często wydziobujące sobie pióra mają najprawdopodobniej uciążliwe pasożyty zewnętrzne. Nigdy nie należy nabywać ptaka osowiałego, śpiącego przez większą część dnia, siedzącego z nastroszonym i matowym upierzeniem, z zabrudzoną kałem okolicą kloaki, ze zniszczonymi sterówkami i lotkami, przymrużonymi lub łzawiącymi oczami, złuszczającymi się, strupowatymi naroślami (zmiany świerzbowcowe) tkanki rogowej dzioba oraz wokół oczu, oddającego luźne odchody, zachowującego się nienormalnie (skurcze, drżenie), o pozlepianych kałem i szorstkich nóżkach itp. Zakupione zwierzę najlepiej jest przewozić w specjalnej drewnianej transportówce. Jeśli transport będzie trwał dłużej niż 3-4 godziny, na dno (nie używamy pojemników) sypiemy trochę mieszanki ziarnistej oraz kładziemy kawałek jabłka. Przy dłuższych podróżach, zwłaszcza latem, trzeba co jakiś czas robić przerwy w celu napojenia ptaków. Na małe odległości można użyć kartonowego pudełka z wyciętymi otworami wentylacyjnymi. Jeśli mamy już w domu jakieś ptaki, wszystkie nowo nabyte osobniki powinny przejść minimum miesięczny okres kwarantanny (w innym pomieszczeniu), podczas którego uważnie je obserwujemy. W tym czasie zaleca się badanie kału pod kątem pasożytów wewnętrznych oraz upierzenia w kierunku pasożytów zewnętrznych.


Dymorfizm płciowy i odmiany barwne
Dymorfizm płciowy jest dość dobrze zaznaczony, aczkolwiek u młodych osobników rozróżnienie płci bywa niekiedy kłopotliwe. Dorosły samiec charakteryzuje się intensywnie niebieską lub fioletową woskówką, podczas gdy u samicy jest ona koloru szarego, brązowego lub szarożółtego. Nie u wszystkich odmian (zwłaszcza jasnych) jest to jednak regułą. u młodych osobników woskówka ma barwę niebieskawobiałą, białoróżową lub fioletowobiałą, przy czym u samczyków jest ona jednobarwna, natomiast u samiczek otwory nosowe otoczone są białożółtą obwódką.
Forma dziko żyjąca w naturze jest koloru jasnozielonego z czarnymi falistymi prążkami (stąd nazwa) przebiegającymi wokół głowy, karku i górnej części grzbietu. W niewoli wyhodowano wiele odmian różniących się nie tylko barwą upierzenia (oliwkowa, błękitna, fiołkowa, szara, kobaltowa, biała i wiele innych), ale również kształtem i wielkością ciała (np. standardy hodowlane, czyli wystawowe papużki faliste - WPF), czubate, featherduster, zwane chryzantemami. Odmiany hodowlane są znacznie delikatniejsze i trudniejsze w rozrodzie, głównie z powodu obniżonej płodności i żywotności potomstwa.


Ryc. 2. Najlepsze są żerdzie naturalne i nieokorowane.

Pomieszczenie do chowu
Do chowu najlepiej używać metalowych, prostokątnych klatek, nigdy zaś okrągłych, w których ptaki wyraźnie źle się czują, a z czasem mogą nawet zapaść na dolegliwości psychiczne objawiające się m.in. kręceniem się w kółko bądź ciągłym przestępowaniem z nogi na nogę (zachowania stereotypowe). Minimalne wymiary klatki (najlepiej z poziomym układem prętów) dla jednej pary to 60 × 30 × 40 cm, ale oczywiście im większa, tym lepiej. Klatka powinna stać w miejscu jasnym (ale nie bezpośrednio wystawionym na działanie promieni słonecznych) i spokojnym - z dala od telewizora, radia czy komputera (najlepiej jeśli umieścimy ją w pokoju bez tych urządzeń). Dobrym rozwiązaniem jest zawieszenie jej na dwóch wkręconych w ścianę haczykach na wysokości wzroku opiekuna, zawsze jednak z dala od kuchennych oparów. Na dno sypiemy cienką warstwę drobnego piasku (ułatwia trawienie), najlepiej morskiego, zawierającego frakcję mineralną w postaci rozkruszonych muszelek. W przypadku jego braku nigdy nie kładziemy gazet, a najwyżej zwykły biały papier. Piasek o niewiadomym pochodzeniu, np. z budowy, lepiej jest wcześniej wyprażyć przez kilka minut w piekarniku. Żerdzie powinno się stosować tylko naturalne i zawsze nieokorowane (leszczyna, wierzba, grab, dąb, topola, drzewa owocowe), o średnicy 15 mm. Ich plastikowe odpowiedniki dostępne w handlu są całkowicie nieprzydatne do chowu jakichkolwiek ptaków. Na klatkę o powyższych wymiarach wystarczają trzy żerdzie umieszczone na różnych wysokościach. Jeśli planujemy w przyszłości rozmnażanie ptaków, najlepiej jest zakupić klatkę wyposażoną w dodatkowe drzwiczki z boku. Papużki najchętniej zwilżają upierzenie, czochrając się w spryskanych ciepłą wodą roślinach (np. gwiazdnicy). Możemy także spryskiwać je od czasu do czasu letnią wodą z rozpylacza do kwiatów. Ptaki te raczej trudno jest przyzwyczaić do korzystania z typowego baseniku. Można natomiast umieszczać na dnie klatki płaskie naczynko z ciepłą woda, której poziom nie powinien przekraczać 1,5 cm. Ze względu na szkodliwość pudru z ptasich piór dla zdrowia niektórych ludzi (np. alergików) korzystne jest zainstalowanie w pomieszczeniu jonizatora powietrza.


Ryc. 3. Obudowana z czterech stron klatka znakomicie chroni przed przeciągami.

Pielęgnacja i cechy psychiczne
Papużka falista jest ptakiem bardzo towarzyskim, o niezwykle żywym temperamencie. Jest bardzo ciekawska, ruchliwa, stale czymś zajęta. Dlatego też hodując ją w klatce, nie wolno zapominać o wyposażeniu jej w rozmaite huśtawki, karuzele czy drabinki, a także lustereczka i dzwoneczki. Można również od czasu do czasu wypuszczać ptaka z klatki (ale tylko oswojonego z opiekunem i pod jego nadzorem), lecz wcześniej trzeba upewnić się, czy zamknięte są wszystkie drzwi i okna, a firanki szczelnie zaciągnięte (zapobiega to rozbiciu się ptaka o szybę). Papużki pozostawione bez opieki często wyrządzają w mieszkaniu różne szkody, np. potrafią dokładnie ogołocić z liści i kwiatów rośliny doniczkowe (niektóre z nich są dla papużek trujące) lub poprzewracać stojące na regałach delikatne przedmioty. Ptak nie może mieć dostępu do naczyń kuchennych, środków czystości, lekarstw czy wypełnionych cieczą naczyń. Kiedy nasz podopieczny lata swobodnie po pokoju, należy wstrzymać się od takich prac jak prasowanie czy odkurzanie. W ciepłe dni można wystawiać klatkę na balkon lub do ogrodu, pamiętając jednak o osłonięciu jej części przed słońcem oraz zabezpieczeniu przed ucieczką oraz ewentualnym dostępem drapieżników. W przypadku wydostania się ptaka na wolność niemal zawsze tracimy go bezpowrotnie. Nawet jeśli przeżyje on ataki ze strony naszych rodzimych gatunków (np. wróbli, krukowatych), to i tak po kilku dniach padnie ofiarą drapieżników lub zginie z wycieńczenia.
Papużki nie znoszą przeciągów i jeśli są na nie narażone, łatwo zapadają na choroby układu oddechowego, które zwykle kończą się u nich śmiercią. Dlatego bardzo ważnym zagadnieniem w ich chowie jest stosowanie zasad bezwzględnej higieny. Pojemniki na mieszankę ziarnistą i karmę miękką (polecam kamienne lub porcelanowe, które trudno jest ptakom przewrócić) oraz poidło z wodą powinny być zabezpieczone przed zabrudzeniem odchodami (zadaszone, umieszczone niebezpośrednio nad żerdzią) oraz codziennie dokładnie myte. Piasek na dnie klatki trzeba wymieniać na nowy co 2-3 dni. Co dwa tygodnie zaleca się gruntownie wyczyścić detergentem całą klatkę oraz żerdzie za pomocą szczotki, następnie dokładnie spłukać gorącą wodą, a żerdzie sparzyć wrzątkiem. Te, które zostaną całkowicie okorowane, trzeba wymieniać na świeże. Wszelkie niedojedzone resztki pokarmu powinny być usuwane na bieżąco. W bezpośredniej bliskości papużek nie wolno palić papierosów ani zachowywać się głośno. W przypadku obcinania zbyt długich pazurków należy pamiętać, aby cięcia dokonywać zawsze 1-2 mm poniżej wyraźnie widocznego naczynia krwionośnego.


Ryc. 4. Papużki najlepiej czują się i rozmnażają w grupach.

Oswajanie
W celu oswojenia ptaka należy jak najwcześniej odizolować go od współtowarzyszy i zacząć do siebie przyzwyczajać. Chodzi o to, aby jak najczęściej i jak najdłużej przebywał on w towarzystwie opiekuna i nie miał żadnego kontaktu z osobnikami swojego gatunku. Trzeba do niego często przemawiać, pieszczotliwie dotykać, iskać pióra, wypuszczać z klatki, zachęcać do brania smakołyków (np. orzeszków arachidowych) z ręki itp. Niektórzy hodowcy decydują się na oddzielenie młodego jeszcze w czasie karmienia go przez rodziców (np. w wieku ok. 3 tyg. życia) i przejście na dokarmianie sztuczne (więcej na stronie: http://papugi.gery.pl/karmienie_mlodych_papug.php). Na to jednak mogą sobie pozwolić tylko doświadczeni ptasznicy. Z drugiej jednak strony papużki faliste chowane w osamotnieniu stają się co prawda ze względu na swoje wrodzone towarzyskie usposobienie miłym i oddanym przyjacielem człowieka, ale jednocześnie stopniowo zatracają cechy związane z typowym dla gatunku behawiorem, nie tylko socjalnym, ale także rozrodczym. Dopiero w większej grupie zachowania te stają się najbardziej zbliżone do naturalnych.
Jest to jedna z papug, które przy odpowiedniej dozie cierpliwości można nauczyć powtarzania pewnych słów lub nawet krótkich zdań. Samiczki uczą się wolniej i mniej chętnie, ale wyuczone słowa wymawiają wyraźniej, co jednak nie jest regułą. Ptak ten jest w stanie nauczyć się kilkuset słów, choć zazwyczaj ich zasób ogranicza się do kilkudziesięciu. W swojej ojczyźnie papużki faliste są szeroko używane jako osobliwi "nauczyciele" dla dzieci z wadami wymowy.


Ryc. 5. Oswajanemu ptakowi należy poświęcać wiele uwagi.

Żywienie
Żywienie nie stanowi większego problemu. Należy tylko dbać o to, aby było w miarę możliwości urozmaicone i zawsze świeże. Podstawowym ziarnem w żywieniu papużek są różne gatunki prosa, które w okresie spoczynku płciowego powinno stanowić ok. 75-80% całej mieszanki ziarnistej. Poza tym chętnie pobierany jest również kanar, owsik, niełuskany owies, słonecznik, a także (po przyzwyczajeniu) śruta pszeniczna i kukurydziana. Wyśmienitym dodatkiem są też nasiona traw, ziół i chwastów polnych, szczególnie podawane w całych kwiatostanach (już od pełnej dojrzałości mlecznej lub woskowej) oraz ziarno w kolbach. Nieodzownym dodatkiem są owoce i warzywa (tarta marchew, jabłko, wiśnie, czereśnie, banan, winogrona, pomidor, szpinak, nać pietruszki, cykoria, sałata, ogórek, brokuły), zioła (tasznik, babka pospolita i lancetowata, mniszek lekarski, gwiazdnica pospolita, rzeżucha), gałązki wierzby, klonu, brzozy oraz drzew i krzewów owocowych (ścieranie dzioba, mikroelementy, celuloza). Chętnie zjadane są także sucharki (również namoczone w mleku), biszkopty, gotowane ziemniaki i kolanka makaronu (ostudzone), pszenna bułka, ciasto drożdżowe, odrobina mleka w proszku, chudy biały twaróg oraz orzechy.

Ryc. 6. Młody samczyk.

Należy zachować ostrożność przy podawaniu sałaty (biegunki), zwłaszcza pochodzącej z niewiadomego źródła lub intensywnie pędzonej nawozami sztucznymi. Raz na jakiś czas warto podać również kawałki węgla drzewnego lub odwróconej korzeniami do góry darni leśnej bądź ogrodowej (bez nawozów lub środków ochrony roślin!). Niektórzy hodowcy podają papużkom preparaty mineralno-witaminowe dla drobiu lub gołębi, co trzeba jednak czynić z umiarem i w odpowiednich dawkach. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele gotowych mieszanek ziarnistych oraz specjalistycznych granulatów dla papug. Te wysokiej jakości, produkowane przez renomowane firmy, zawierają np. dodatek jodu, co jest bardzo korzystne dla zdrowia ptaków. Cena dobrych pokarmów jest dość wysoka, jednak mając na względzie zdrowie ptaków, nie należy na nich oszczędzać. Mieszanki tanie, oparte głównie na prosie oraz kolorowych dodatkach niewiadomego składu, są moim zdaniem mało przydatne i powinny być wykorzystywane co najwyżej jako dodatek.

Bezpośrednio przed sezonem rozrodczym można za pomocą odpowiedniej diety dodatkowo stymulować ptaki do odbycia lęgów. W tym celu podaje się mieszankę jajeczną (ugotowane na twardo i drobno posiekane jajko kurze z dodatkiem bułki tartej, kaszy manny, pokruszonych biszkoptów, Vibowitu lub sypkiej mieszanki mineralno-witaminowej), gdyż zawarte w żółtku estrogeny pobudzają organizm samicy do składania jaj. Doskonale sprawdza się także skiełkowane ziarno owsa, pszenicy lub prosa (wit. A + E), tarta marchew (karoteny), siekana gwiazdnica pospolita oraz dodatek prosa senegalskiego w kolbach. W okresie składania jaj dieta musi także zawierać dostateczną ilość wapnia (pokruszone skorupki i muszelki, ossasepia, piasek morski, kawałki kredy, twaróg).

Ryc. 7. Papużki faliste można utrzymywać w towarzystwie innych gatunków papug.

Gdy samica zniesie pierwsze jajo i rozpocznie wysiadywanie, rezygnujemy całkowicie z podawania mieszanki jajecznej, gdyż z powodu nadmiaru zawartych w niej hormonów i pobudzenia płciowego może ona zaprzestać inkubacji już złożonych jaj i zacząć składać nowe. Jednakże gdy tylko wylęgnie się pierwsze pisklę, ponownie wprowadzamy ją do diety (oprócz pokruszonych biszkoptów można wtedy dodawać do niej sypkie odżywki dla dzieci) razem ze skiełkowanym ziarnem. Początkowo ilość podawanego pokarmu jajecznego nie powinna być duża (1/4 jaja kurzego dziennie), po tygodniu dajemy pół jaja, a po 10-12 dniach - całe jajo na odchowującą parę. W okresie odchowu młodych dobry jest także dodatek gotowanego makaronu, ryżu, kaszki (względnie drobnej śruty) kukurydzianej oraz twarogu. Do woli podajemy natomiast wszelkie owoce i warzywa oraz zioła i chwasty. Z tych ostatnich najlepsza jest gwiazdnica pospolita, siekana lub podawana w całych kępach po lekkim otrząśnięciu z ziemi, a także mniszek lekarski i rdest ptasi. Podczas pierzenia się ptaków nie należy zapominać o podawaniu karmy bogatej w aminokwasy zawierające reszty siarkowe (metionina, cysteina). W okresie spoczynku płciowego mieszankę jajeczną podajemy najwyżej raz w tygodniu lub wcale.
Woda dla ptaków, przegotowana wodociągowa lub mineralna (wyłącznie niegazowana!) z butelki lub filtra odwróconej osmozy (ale ta wzbogacona w składniki mineralne, której domownicy używają np. do rozcieńczania soków), powinna być codziennie wymieniana na świeżą, a w okresie upałów co najmniej dwa razy dziennie. Okazjonalnie można poić słabą herbatką, najlepiej owocową. Papużkom nie wolno podawać żadnych słodyczy (z wyjątkiem drożdżowego ciasta i biszkoptów), chipsów, tłustych żółtych serów oraz wędlin.

Chów i hodowla papużek falistych. Cz. II


Dr Hubert Zientek


Udane lęgi są ukoronowaniem każdej hodowli. W tej części zostaną omówione warunki środowiskowe, które hodowca musi stworzyć, aby rozród ptaków przebiegał bez zakłóceń. Przedstawię zatem wymagania dotyczące pomieszczenia hodowlanego i panujących w nim warunków, optymalną budowę i urządzenie gniazda, biologię lęgów papużek falistych, a dla bardziej zaawansowanych hodowców - zasady i zalety hodowli wolierowej.


Ryc. 1. Niewątpliwie najlepsze wyniki hodowlane uzyskuje się, utrzymując ptaki w wolierze.

Pomieszczenie do hodowli i budka lęgowa
Profesjonalni hodowcy utrzymują każdą parę lęgową oddzielnie w specjalnych regałach typu boksowego (lite boki, a przednia ściana obciągnięta siatką) z budkami zawieszonymi najczęściej przy górnej krawędzi przedniej ściany. W pomieszczeniu, w którym odbywają się lęgi, oprócz stałej temperatury powietrza wynoszącej około 20-23°C musi być też odpowiednia wilgotność (60%), którą uzyskuje się przez zastosowanie nawilżacza powietrza lub wstawienie odkrytego akwarium o pojemności 100-200 l. Pomieszczenie hodowlane trzeba również regularnie wietrzyć oraz oświetlać, najlepiej światłem świetlówkowym o pełnym spektrum fali, przez co najmniej 13-14 godzin na dobę. Korzystne jest zastosowanie specjalnego automatu, który w zależności od pory dnia regulowałby natężenie światła. Konieczne zaś jest zostawianie na noc zapalonej żarówki lub świetlówki o słabej mocy.


Ryc. 2. Liczba budek lęgowych w wolierze powinna zawsze przewyższać liczbę par ptaków.

Papużki faliste są monogamiczne, ale najlepiej rozmnażają się w grupach albo stadach (jako ptaki typowo stadne silnie reagują na zachowania rozrodcze swoich pobratymców). Aby przystąpiły do rozrodu, klatkę należy zaopatrzyć w budkę lęgową z otwieranym daszkiem o wymiarach 15 × 15 × 20-25 cm (pionowa) lub 15 × 20 × 15 cm (pozioma). Dla standardów budka musi być nieco większa: 17-18 × 17-18 × 25 cm. Średnica otworu wejściowego powinna wynosić 5 cm. Poniżej mocujemy krótki patyczek ułatwiający ptakom wchodzenie. Na dno budki wsypujemy jedynie 2-2,5 cm warstwę drobnych trocin (najlepiej z drzew owocowych) lub (raczej awaryjnie) łusek z prosa. Czasami samica po zasiedleniu budki wyrzuca znaczną ich ilość na zewnątrz i składa jaja niemal na gołym podłożu. W takim wypadku można po rozpoczęciu wysiadywania, korzystając z chwili, gdy samica jest na zewnątrz, dosypać nieco trocin. W bardzo suchych pomieszczeniach zaleca się zmieszanie ich z niewielką ilością torfu. Dno budki powinno być odpowiednio wyprofilowane, aby tworzyło niewielkie miseczkowate zagłębienie, które zapobiegnie turlaniu się jaj. Ma to znaczenie zwłaszcza w przypadku młodych samic, które pierwszy raz przystępują do lęgu i często nie potrafią jeszcze właściwie opiekować się jajkami, rozrzucają je, co prowadzi do ich wyziębienia. Wgłębienie w dnie budki powinno być też nieco oddalone od otworu wejściowego, gdyż zdarza się, że młoda samica może uszkodzić jaja podczas wchodzenia do gniazda. Na dno budki pozbawionej wgłębienia należy wsypać w równych częściach: trociny, torf oraz gliniastą ziemię - samica sama uformuje nieckę.


Ryc. 3. W wolierze papużki faliste można utrzymywać razem z innymi gatunkami papug.

Lęgi
Podstawą sukcesu hodowlanego jest posiadanie dobranej pary niespokrewnionych ze sobą ptaków. Bardzo często bowiem zwłaszcza początkujący hodowcy narzekają, że utrzymywana przez nich od dłuższego czasu w klatce niekwestionowana para ptaków pomimo zapewnienia optymalnych warunków bytowych nie chce się rozmnażać. Wynika to z faktu, że nie wszystkie tzw. "parki" są w rzeczywistości dobranymi parami. Jeżeli ptaki nie są dobrze dobrane, to sam hodowca niewiele może w tym kierunku zrobić poza stałym wymienianiem jednego z partnerów w nadziei, że w końcu ptaki się dobiorą i stworzą trwałą parę lęgową (nota bene u tego gatunku nie jest to trudne). Osobniki oswojone przez człowieka zwykle nie nadają się do lęgów.


Ryc. 4. Jaja składane są co drugi dzień, stąd między pisklętami występują znaczne różnice w rozwoju.

Lęgi mogą trwać praktycznie przez cały rok. Należy do nich dopuszczać jedynie osobniki całkowicie zdrowe, co najmniej 9-10-miesięczne, a najlepiej roczne. Ptaki zbyt wcześnie użyte do rozrodu (zwykle 4-5-miesięczne) stają się później wątpliwym materiałem hodowlanym, a samiczki często mają problemy ze znoszeniem jaj i odchowują mniej młodych. Absolutnie nie powinno się pozwalać na odbycie więcej niż trzech lęgów w roku. Samiczki (zwłaszcza młode) niejednokrotnie padają z wycieńczenia, jeśli hodowca nie wprowadza dla nich 2-3-miesięcznego okresu odpoczynku w roku. Zwykle po 7-10 dniach od pierwszej kopulacji samica składa pierwsze jajo, a kolejne co drugi dzień. W sumie może ich znieść od 3 do 10 sztuk (średnio 5-6). Najczęściej po zniesieniu pierwszego samica rozpoczyna samotne wysiadywanie (niektóre samce mogą na krótko zastępować w tej czynności swoje partnerki), które trwa 17-18 dni. W jej części brzusznej tworzy się tzw. plama lęgowa, czyli pozbawiony upierzenia i mocno przekrwiony obszar skóry, dzięki któremu zapewniona jest temperatura niezbędna do prawidłowego rozwoju zarodków - 35,8-36,6°C. Samica wielokrotnie obraca jaja, zmieniając ich położenie, co zapobiega przyklejeniu się błon jajowych do skorupki i wyrównuje temperaturę inkubacji. Ósmego dnia jajo można prześwietlić (lampką w kształcie długopisu) w celu usunięcia niezalężonych (brak charakterystycznej pajęczyny naczyń krwionośnych) (więcej: http://www.ptaki.voltronik.pl/artykuly_papuzka_falista_rozwoj.htm). Te ostatnie samica z reguły sama wyrzuca z gniazda lub rozbija. W tym czasie samiec pieczołowicie karmi partnerkę, strzegąc wejścia do gniazda i pilnując, aby żaden intruz nie zakłócił jej spokoju. Pisklęta wykluwają się sukcesywnie (za pomocą guza rogowego zlokalizowanego w górnej części dzioba), nagie, ślepe i bezradne (gniazdowniki), ważą 1-1,5 g. Od razu objęte są troskliwą opieką ze strony samiczki. Jej żołądek gruczołowy produkuje w tym czasie tzw. mleczko - wysokobiałkową, serowatą wydzielinę, która stanowi bardzo wartościowy pokarm w pierwszych dniach życia. Zwykle po kilku dniach samiec czynnie włącza się w wychowywanie młodych (wtedy podstawą ich żywienia staje się rozmiękczone w wolu ziarno oraz wszelkie dodatki). W związku z tym, że jaja składane były co drugi dzień, między pisklętami występują znaczne różnice w rozwoju. Najmniejsze szanse na przeżycie mają pisklęta wyklute jako ostatnie, ale dobra samica poświęca wszystkim młodym tyle samo czasu i troskliwości, wykarmiając na ogół bez problemu wszystkie. Obrączkowanie młodych najlepiej przeprowadzić miedzy 6. a 8. dniem życia, używając obrączki nr 4. Czynność tę najlepiej połączyć z pierwszym gruntownym sprzątaniem budki i wyścieleniem jej świeżymi trocinami. Od tej pory gniazdo czyścimy regularnie co 5-6 dni. Częste zaglądanie do gniazda jest możliwe z uwagi na fakt, iż papużki faliste bardzo dobrze tolerują ingerencje ze strony człowieka. Po mniej więcej 10 dniach młode widzą i są pokryte delikatnym puszkiem. W gnieździe pozostają przez 4-5 tygodni, a po jego opuszczeniu są jeszcze przez 2 tygodnie dokarmiane przez rodziców, głównie jednak przez samca. Początkowo siedzą na dnie klatki, po czym próbują wspinać się po jej ściankach i wchodzić na żerdzie. W tym czasie samica przystępuje do kolejnego lęgu. Podloty należy oddzielić od rodziców (dotyczy to zwłaszcza tych hodowanych w klatkach) w momencie, gdy same zaczną dobrze jeść (czasami samiec może przejawiać agresję wobec samodzielnego już potomstwa). Jeśli nie chcemy, aby ptaki się rozmnażały, wystarczy, że zabierzemy im budkę lęgową i zubożymy dietę, której głównymi składnikami będą wtedy mieszanka ziarnista oraz zielenina. Przez jakiś czas najbardziej pobudzone samiczki mogą składać jaja (a nawet próbować je wysiadywać) na podłodze klatki, skąd należy je zabierać. W takich przypadkach oprócz modyfikacji diety pomaga dodatkowo skrócenie dnia świetlnego do 8-9 godzin na dobę.


Ryc. 5. Młode pozostają w gnieździe przez 4-5 tygodni, a po jego opuszczeniu są jeszcze dokarmiane przez mniej więcej 2 tygodnie, głównie przez samca.

Hodowla w wolierze
Najlepszym sposobem utrzymywania i rozmnażania papużek falistych jest bez wątpienia hodowla stadna w wolierze, zarówno pokojowej, jak i ogrodowej. Jedną z jej najważniejszych zalet jest możliwość swobodnego doboru partnera lęgowego. Problemy, na które napotyka się w hodowli klatkowej, niemal całkowicie znikają, gdy ptaki utrzymywane są w grupach/stadkach i mogą same swobodnie łączyć się w pary. Zwykle każda sztuka, o ile rozkład płci jest jednakowy, znajduje wtedy swojego partnera. Dodatkowo bodźcem wzrokowym przy systemie wolierowej hodowli stadnej są dla ptaków wzajemne zaloty i parzenie się współtowarzyszy, co wywołuje określone reakcje ze strony układu nerwowego. Należy zwracać uwagę, aby w stadku nie było wolnych ptaków, a zwłaszcza samic, które mogą być uciążliwe dla gniazdujących par. Hodowla ptaków w dużej grupie w wolierze utrudnia jednak przeprowadzanie planowanych kojarzeń, podejmowanych np. z myślą o otrzymaniu potomstwa o określonej barwie upierzenia. Właściwy dobór osobników musi być wtedy poprzedzony kojarzeniem ich w klatkach lub lepiej w wydzielonych segmentach woliery, w których poszczególne pary mają ze sobą kontakt wzrokowy. Dodatkowo pisklęta każdej pary muszą być oznakowane, np. obrączkami o różnych kolorach. Częstokroć hodowcy zmuszeni są do podkładania nadliczbowych piskląt innym parom mającym mniej liczne lęgi. Dlatego też znaczenie ich (lakierem do paznokci lub niezmywalnym flamastrem) musi nastąpić wkrótce po wylęgu. Niekiedy znaczy się także jaja. Doświadczeni hodowcy utrzymują w niewielkich, przylegających do siebie wolierach jedynie pary lęgowe, co zapewnia pełną kontrolę pochodzenia potomstwa.
Ptaki te są bardzo odporne na zimno i w przypadku posiadania szczelnych, całkowicie zadaszonych pomieszczeń, które zwykle dobudowuje się do jednej ze ścian woliery, można je w nich utrzymywać przez okrągły rok. Jednak na okres późnojesienny oraz zimowy zaleca się zamiast żerdek czy cienkich gałęzi zamocować platformy z desek (względnie grubych konarów), dzięki czemu podczas mrozów ptaki nie odmrożą sobie nóg (w czasie snu przysiadają i przykrywają je piórami). Jedynie w czasie długotrwałych chłodów i bardzo silnych mrozów wskazane jest umiarkowane dogrzewanie części zamkniętej. Przy wlocie do zadaszonego pomieszczenia od zmierzchu do świtu powinno być włączone słabe źródło światła (sterowanego wyłącznikiem czasowym), które rozświetlałoby zarówno wnętrze noclegowni, jak i zewnętrzną wolierę. W przypadku spłoszenia umożliwia to ptakom odnalezienie miejsca spoczynku i chroni je przed rozbiciem o siatkę woliery oraz odmrożeniami, do których często dochodzi podczas nocowania na niej. Czasami w celu ochrony przed drapieżnikami zakłada się drugą siatkę w odległości 15-20 cm od poprzedniej, ale wtedy obserwacja woliery jest znacznie utrudniona. Dobrym rozwiązaniem jest opuszczanie na noc folii (na przednią, nieosłoniętą ścianę woliery, najlepiej o południowej wystawie), którą na dzień zwija się i podwiesza pod dachem. Papużki nie znoszą przeciągów oraz nadmiaru wilgoci (zwłaszcza młode po opuszczeniu gniazda) i jeżeli są na nie narażone, łatwo zapadają na choroby układu oddechowego. W celu ochrony przed wiatrem najlepiej jest osłonić tylną i boczne ściany woliery, np. przezroczystą (względnie półprzezroczystą) pleksi, taflą szklaną, leksanową lub grubą folią. Dobrym rozwiązaniem jest przyleganie jednej ze ścian woliery do budynku. Dach części zewnętrznej musi być szczelny i wystawać poza jej obręb na co najmniej 30 cm z każdej strony. Przyjmuje się, że na parę ptaków należy przeznaczyć 0,5 m2 powierzchni woliery. Lite obramowanie wokół przedniej dolnej krawędzi (do wysokości ok. 30 cm) z przezroczystej pleksi jest jak najbardziej wskazane. Aby uchronić się przed gryzoniami, trzeba koniecznie starannie zabezpieczyć podłoże, np. przez wylanie betonowej posadzki. Siatka, którą obciągnięty jest szkielet pomieszczenia (metalowy jest lepszy niż drewniany), powinna być nierdzewna (lepiej metalowa niż z tworzywa sztucznego) i mieć średnicę oczek od 0,5 do 1 cm. Pomimo takiego zabezpieczenia papużkom hodowanym w warunkach ogrodowych stale grozi zarażenie się szeregiem chorób zakaźnych i pasożytniczych roznoszonych głównie przez dzikie ptaki i gryzonie. Dlatego też bardzo ważnym elementem jest stosowanie odpowiedniej profilaktyki weterynaryjnej (walka z pasożytami wewnętrznymi i zewnętrznymi, okresowe gruntowne odkażanie pomieszczenia, sprzętu oraz wyposażenia itp.). Wszelkie niedojedzone resztki pokarmu należy usuwać na bieżąco. Pojemniki z karmą i wodą powinny być zabezpieczone przed zabrudzeniem odchodami (zadaszenie) oraz regularnie myte. Należy eliminować z dalszej hodowli osobniki z wadami genetycznymi oraz odznaczające się dużą agresywnością w stosunku do przedstawicieli swego gatunku. Za wszelką cenę trzeba też unikać kojarzeń w bliskim pokrewieństwie, które mogą prowadzić do powstawania wad rozwojowych u potomstwa, obniżenia jego żywotności oraz spadku odporności na choroby i stresy. Dlatego też samce i samice przeznaczone do hodowli wolierowej najlepiej jest nabywać z różnych źródeł.


Ryc. 6. Pisklęta wykluwają się nagie, ślepe, bezradne (gniazdowniki) i ważą około 1-1,5 g.

Hodując ptaki w wolierze, należy pamiętać, że liczba budek lęgowych powinna przewyższać liczbę par ptaków (zazwyczaj stosuje się zasadę, że na każde dwie pary przeznacza się trzy budki). Zapobiega to walkom o lepsze miejsca do gniazdowania, choć całkowicie ich nie eliminuje (zwłaszcza jeśli ptaki nie były wcześniej sparowane). Budki staramy się umieszczać w najwyższych miejscach woliery. Aby uniknąć ewentualnych walk lub nawet wzajemnej penetracji gniazd przez sąsiadujące ptaki, wskazane jest przedzielanie ich np. kawałkiem sklejki czy płyty pilśniowej. Można również zawieszać je w rzędzie bokiem w ten sposób, że otwory wlotowe jednej wychodzą na tylną ściankę kolejnej. Przy tym systemie hodowli bardzo dobrze sprawdzają się budki wykonane z naturalnych wydrążonych pni. Młode uzyskane z hodowli na wolnym powietrzu są zdrowsze, żywotniejsze i kondycyjnie doskonalsze, a po przeselekcjonowaniu stanowią znakomity materiał do dalszej hodowli.


Ryc. 1-2 - Autor, ryc. 3-6 - M. Bielas